Najgłośniejsze produkcje 2019 roku - tego nie możesz przegapić!

Rok 2019 niósł za sobą wiele ciekawych premier filmowych, które, mniej lub bardziej, przypadły publice do gustu. Jedne z nich prześlizgnęły się cicho w cieniu większych premier, a z kolei o niektórych można było usłyszeć i przeczytać dosłownie wszędzie. Nie da się ukryć, że kilka z nich odbiło się głośnym echem i właśnie te filmy chcemy tutaj przybliżyć.

PEWNEGO RAZU W HOLLYWOOD

Kto nigdy nie słyszał o Tarantino, niech pierwszy rzuci kamieniem. Hity takie jak Pulp Fiction, Bękarty wojny, Wściekłe psy, Django i wiele, wiele innych wyszły właśnie spod jego ręki. Nic więc dziwnego, że zapowiedź nowej produkcji wybrzmiała tak głośno. W Polsce film ten zwrócił dodatkową uwagę ze względu na fabułę, a mianowicie nawiązanie do historii polskiego reżysera Romana Polańskiego. Jeśli jeszcze ktoś ma wątpliwości co do powodów dużego rozgłosu, to obsada zupełnie je rozwiewa. Brad Pitt, Leonardo DiCaprio, Al Pacino czy Margot Robbie to skład, obok jakiego nie da się przejść obojętnie. Są to gwiazdy takich filmów jak Siedem, Ojciec Chrzestny, Incepcja, Wilk z Wall Street, Człowiek z blizną czy Podziemny krąg, a wymieniać tak można bez końca. Jeśli już o samą produkcję chodzi, historia przedstawia hollywoodzkiego aktora, który zmaga się z kryzysem swojej kariery oraz jego kaskadera i jednocześnie przyjaciela, który przedstawia zgoła inne podejście do życia. Film ujmuje swoim poczuciem humoru, wybitnym prowadzeniem kamery i momentami, jak przystało na Tarantino, groteskowością scen. Film odbił się ogromnym echem po swojej premierze, w pełni jednak zasłużenie, co potwierdziły też dwa zdobyte Oscary.

GWIEZDNE WOJNY: SKYWALKER. ODRODZENIE

Od 2015 roku każda premiera nowego filmu z uniwersum Star Wars robiła wokół siebie spory szum. Skywalker. Odrodzenie zapowiadany był nie tylko jako ostatnia część trzeciej już trylogii, lecz także jako zakończenie całej filmowej sagi. Ze względu na to, autorzy postarali się o wiele sentymentalnych podróży, małych „smaczków” z poprzednich części przemycanych do różnych scen, ale przede wszystkim, mogliśmy na ekranie zobaczyć również powroty dawno już zapomnianych postaci. Jedną z tych postaci był, nie kto inny, jak Lando Calrissian grany przez Billy’ego Dee Williamsa (którego, poza pierwszą trylogią Star Wars, możemy zobaczyć również chociażby w Batmanie). Film zaskakuje również powrotem postaci granej przez Iana McDiarmida (którego można oglądać również w Jeźdźcu bez głowy Tima Burtona czy Czasie Przemian). Film ten, jak i poprzednie części tej trylogii, budzi mieszane uczucia. Mimo tego, może z sentymentu do Star Wars, może z ciekawości, nie można odmówić mu, że ściągnął do kin tłumy i nie dał o sobie nie usłyszeć.

AVENGERS: KONIEC GRY

O finale kultowej sagi Mścicieli usłyszał chyba każdy, niezależnie od tego czy uznaje siebie za fana uniwersum Marvela czy też nie. Legendarne już postaci, grane przez takie gwiazdy kina jak Robert Downey Jr. (grał również w Good Night and Good Luck, Sherlock Holmes czy Wszyscy twoi święci), Scarlett Johansson (gwiazda takich filmów jak Historia małżeńska, Między słowami i Vicky Cristina Barcelona), Chris Evans (poza MCU zobaczymy go także w filmie Dzikie plemię czy Zaginiony diament) czy Chris Hemsworth (występował w filmach Czerwony świt oraz W samym sercu morza), miały pojawić się na ekranie w takim składzie po raz ostatni. Film jako zakończenie sagi, w dużym stopniu był ukłonem w stronę fanów, przepełniony nawiązaniami do poprzednich filmów oraz ciekawymi easter-eggami.

Opublikowane przez VODlife.pl

Vodlife.pl poleca również: