2020-12-22 10:16:48

Romantyczne grudniowe wieczory z Netflixem - nowości

Czym byłyby święta bez cukierkowych, przewidywalnych i nieco kiczowatych komedii romantyczny, gdzie w tle świątecznej gorączki bohaterowie marzą o znalezieniu tej jedynej prawdziwej miłości. Zdecydowanym królem świątecznych komedii romantycznych wśród serwisów VOD jest Netflix, który garściami bierze ze swojego starszego telewizyjnego brata i co roku produkuje specjalnie na tę okazję przeznaczone filmy.

W tym roku na platformie streamingowej pojawiły się produkcje, które wydaje się, że mają święta (lub motyw świąteczny) tylko w nazwie. Przykładem może być film "Kalifornijskie święta" gdzie beztroski kawaler, przyszły CEO rodzinnej korporacji udając robotnika, chce przekonać do sprzedaży ziemi właścicielkę zadłużonego rancza. Brzmi jak typowa historia z Harlequina i dokładnie to dostajemy na ekranie TV. W rolach głównych aktorskie małżeństwo Lauren Swickard ("Bezpieczna przystań") oraz Josh Swickard. Większość akcji dzieje się na pięknym i słonecznym ranczu co zdecydowanie odbiega od świątecznego klimatu.

Podobnie ma się z filmem "Prezenty z nieba", choć tym razem otrzymujemy świąteczny szał na tropikalnych wyspach. Otóż główna bohaterka, asystentka kongresmenki, wyrusza tuż przed wigilią zaudytować, a w konsekwencji zamknąć amerykańską bazę lotniczą, która wykorzystuje samoloty do uwaga, corocznej zrzutki prezentów na rozproszone w archipelagu wyspy. Oczywiście, mimo sprzecznych interesów, między nią a dowódcą jednostki w końcu zaiskrzy. W rolach głównych Kat Graham, którą mogliśmy poznać w filmie "Świąteczny Kalendarz" (bardzo klasyczna świąteczna historia do zobaczenia na Netflixie) oraz Alexander Ludwig (aż trudno uwierzyć, że to jeden z głównych bohaterów świetnego serialu jakim są "Wikingowie", który ze świątecznym klimatem niewiele ma wspólnego – również do zobaczenia na Netflixie). Jeżeli nie przepadacie za śniegiem, ale lubicie święta i świąteczne filmowe cuda, to ten film może Wam przypaść do gustu.

"Randki od święta" to również nie do końca świąteczny film, bo dzieje się na przestrzeni roku, ale jego kulminacja przypada jednak w grudniu. Aby uniknąć kłopotliwych dla singli pytań przy okazji świątecznych imprez, dwójka nieznajomych postanawia zawrzeć umowę, że na wszystkie rodzinne imprezy będą chodzić razem. Prowadzi to oczywiście do wielu śmiesznych sytuacji (oj, mocno się twórcy nabijają z "Dirty Dancing"), a główni bohaterowie zbliżają się do siebie. Główne role grają Emma Roberts ("Nerve", "Całkiem zabawna historia", "Millerowie") oraz Luke Bracey ("Przełęcz ocalonych", "Dla Ciebie wszystko"). Jeśli ktoś zna filmy "To tylko sex" albo "Sex story" to nie będzie się raczej nudził.

Netflix, tak jak HBO czy Amazon Prime, nie rezygnuje ze filmów, które miały satysfakcjonującą widownię i wypuszcza również w święta kontynuację swoich hitów. I tak po raz kolejny Vanessa Hudgens ("High School Musical", "Spring Breakers"), klonuje nam się na ekranie w filmie "Zamiana z księżniczką 2". Pierwsza część "Zamiana z księżniczką" to była kolejna filmowa wariacja na temat klasycznej historii "książę i żebrak". Czy efekt udał się ponownie? Musicie zobaczyć sami.

Dotarliśmy na koniec naszego świątecznego przeglądu na platformie VOD Netffix. I uwaga: Bonus. Netflix tworzy również seriale oryginalne ze studiami z całego świata. Najbardziej znane to m.in hiszpański "Dom z papieru" czy niemiecki "Dark". Dzięki takiej kooperacji powstał również świetny, dowcipny norweski serial pod tytułem "Facet na święta". Główna bohaterka Johanne (rewelacyjna Ida Elise Broch), to taka współczesna Brdget Jones, tylko... mieszkająca w Norwegii, która jeździ na sankach zamiast na hulajnodze i szuka miłości tuż przed Gwiazdką, z nadzieją, że nie usiądzie do rodzinnego wigilijnego stołu sama. Rozpaczliwie próby znalezienia tego jedynego wplątują bohaterkę w różne komiczne sytuację. Drugoplanowi bohaterowie, głownie rodzina oraz przyjaciele Johanne to nie tylko bierne tło, ale postacie z krwi i kości, którzy mają swoje własne rozterki i zmartwienia. Ciekawe dla oglądających jest również możliwość porównania kultury polskiej z norweską, nie tylko jeśli chodzi o świąteczne tradycje. Naprawdę szczerze polecam.

Opublikowane przez vodlife