2020-10-01 00:34:20

Tenet – najgorszy czy najlepszy film Nolana?

Każdy, kto zna Christophera Nolana, wie, że łatwe i przyjemne filmy to nie jego działka. Incepcja, Prestiż czy Interstellar to filmy, które wywoływały przeróżne reakcje – od podziwu po niezrozumienie zamysłu autora. Często filmy te, aby dobrze je zrozumieć, warto obejrzeć drugi raz. W przypadku Tenet – dwa podejścia mogą nie wystarczyć.

Przez fabułę filmu przechodzimy razem z głównym bohaterem, razem z nim poznajemy od podstaw to, na czym historia się opiera – inwersję czasu. Odwrócone pociski, które, zamiast uderzać, wracają do pistoletu, przedmioty, które nie upadają, a wracają do ręki – brzmi skomplikowanie? Spokojnie, to dopiero początek. Głównym zadaniem naszego bohatera jest bowiem to, aby zapobiec III Wojnie Światowej, która w przyszłości już się wydarzyła, a której dowodem są „odwrócone” przedmioty przysłane z przyszłości. Wszystko, co widzimy dotychczas, ma ułatwić nam zrozumienie tego, co dopiero czeka nas na ekranie.

Oglądając ten film po raz pierwszy, łatwo jest się jednak pogubić. Wystarczy moment nie uwagi, żeby już zostać o krok z tyłu. Akcja niespodziewanie przyspiesza, zaskakując nas zwrotami, komplikowaniem wątków, które wydawały nam się jasne czy nawet, ku naszemu zaskoczeniu, dublowaniem postaci na ekranie. Niezwykle ciężko jest się w tym nie pogubić, a jeśli już tak się stanie, to jeszcze ciężej jest nadrobić zaległości i nadążać z fabułą filmu. Warto dlatego obejrzeć go kilkukrotnie, pozwala to poukładać sobie wydarzenia, lepiej zrozumieć główny wątek zabawy czasem a przy okazji zwrócić uwagę na typowo Nolanowskie smaczki, pochowane wewnątrz filmu.

Co ciekawe, reżyser tak skupił się na przedstawieniu głównego, wyjątkowo skomplikowanego wątku fabularnego, że całkowicie odstawił na bok jakiekolwiek wątki poboczne. Stworzył tym samym, można by rzec, filmową nowelę, co nie zdarza się raczej zbyt często. Czy wyszło to dobrze czy źle? Z pewnością pomogło nie rozproszyć uwagi skupionej na, już i tak wystarczająco rozbudowanym, głównym wątku.

Można spotkać się ze skrajnymi opiniami na temat Tenet. Przez jednych uznawany za najlepszy, przez innych za najgorszy film Nolana. Jakim jest naprawdę? Tego nie sposób ocenić, każdy ma przecież prawo do własnego zdania. Jednak nie da się zaprzeczyć temu, że z pewnością jest to jego najbardziej dopracowany i skomplikowany film. Wymagał on niezwykle przemyślanej realizacji, dopiętej na ostatni guzik, która ostatecznie może nawet sprawić wrażenie, że reżyser, o mały włos, sam nie pogubił się we własnej historii.

Opublikowane przez vodlife