To może dzisiaj poglądamy coś po francusku?

To może dzisiaj poglądamy coś po francusku?

Świetna wiadomość dla wielu kinomanów, którzy lubią po pierwsze kino francuskie, po drugie festiwale filmowe a po trzecie mają na przykład wolny weekend. 15 stycznia ruszył My French Film Festiwal, który promuje młode talenty kina francuskiego. Filmy festiwalowe można znaleźć na wielu platformach stremingowych.

Już sam sposób podzielania zgłoszonych filmów na sekcje tematyczne jest interesujący. Możemy zobaczyć filmy z kategorii "Crazy Loving Families" o zawiłych relacjach rodzinnych, "Love is love" o różnych wyobrażeniach miłości, a także "French Ghost Stories" czyli historie o duchach w stylu francuskim. Nie zabraknie również jakże charakterystycznej kategorii "New Horizons" gdzie sztuka filmowa eksperymentuje ze stylem oraz z formą obrazu.

Wśród filmów, które zasługują na zauważenie możemy znaleźć m.in. film "Just Kids" w reżyserii Christophe Blanca, opowiadający o trojgu rodzeństwa, które traci rodziców. Pozostawieni sami sobie muszą odnaleźć się zupełnie w nowej rzeczywistości, a przede wszystkim przejść przyspieszony kurs dorastania.

Bardzo ciekawie zapowiada się film "Bohaterowie nie umierają" w reżyserii Aude Léa Rapin. Jest to historia Joachima, w którym niespodziewanie ktoś na ulicy w Paryżu rozpoznaje nieżyjącego bałkańskiego żołnierza. Co jeszcze dziwniejsze, data urodzenia Joachima pokrywa się z datą śmierci nieznajomego. Aby odkryć tajemnice wątpliwej reinkarnacji Joachmi wraz ze znajomymi wyrusza do Sarajewa.

Jeżeli ktoś zachwycił się filmem "Boyhood" w reżyserii Richarda Linklatera, to zapewne zaciekawi go dokument "Nastolatki" opowiadający o 5 latach życia dwójki przyjaciółek. Spotykamy ich w wieku 13 lat, kiedy dopiero snują plany na przyszłość, a przed nimi jeszcze wiele pierwszych doświadczeń. Zobaczymy jak dorastanie i rzeczywistość zweryfikowała ich wyobrażenia.

A co jeśli czterdziestoletni facet zapragnie być tatą, choć wspólnie ze swoją partnerką nie planowali mieć dzieci? I co jeśli w tajemnicy przed żoną postanowi sprawić, aby zaszła w ciąże?

Odpowiedź, na te pytania zobaczymy w komedii - farsie Sophie Letourneur "Ogromny".

Warto zwrócić jeszcze uwagę na czarno-biały film "Orfeusz" pokazywany poza konkursem. Jean Cocteau, propagator przenoszenia wątków mitologicznych do sztuki XX wieku, tym razem mierzy się z mitem o Orfeuszu. Choć film z 1950 roku nagryzł nieco ząb czasu, trudno przejść obojętnie obok takiej klasyki kina francuskiego.

Festiwal potrwa do 15 lutego. Duża gratką jest fakt, że oprócz zapoznania się z samą biblioteką konkursowych filmów, możemy oddać swój głos na wybraną produkcję. Najlepsza z nich otrzyma Nagrodę Publiczności.

Źródło: https://www.myfrenchfilmfestival.com/pl/ Grafika pochodzi z materiałów prasowych udostępnionych przez MyFrenchFilmFestival 

Opublikowane przez VODlife.pl

Vodlife.pl poleca również: